Każdy jest inny, każdy na inną okoliczność, dla innej osoby.
Nie umiem policzyć czasu jaki spędzam nad uszyciem i wykończeniem anioła. Czasem po prostu siedzę i myślę co dodać, co ująć i tak niepostrzeżenie mija czas. Dużo czasu.
Ciałko szyję na maszynie, wycinam, odwracam, wypełniam, zszywam. Standard.
A potem zaczyna się zabawa.
Wszystko co mogę szyję na maszynie, ale uwielbiam haft, przeszycia, detale z koralików, a to już ręczna, precyzyjna, mozolna praca.


Tak prezentują się moje anioły.
Więcej zdjęć na moim profilu na FB
Komentarze
Prześlij komentarz
Feel free to comment the project.....